Z danych opublikowanych przez Komendę Główną Policji[1] wynika, że liczba kradzieży sklepowych tylko za trzy kwartały roku 2021 jest wyższa aż o 21% w stosunku do roku ubiegłego. To kolejny rok z rzędu, kiedy tego typu przestępstw przybywa. Policja podała, że w roku 2020 odsetek kradzieży w sklepach wzrósł o 30% w porównaniu z rokiem 2019. Markety ogólnobudowlane nie pozostają na tym polu wyjątkiem. Z jednej strony złodzieje czują się pewniej przez obowiązek noszenia maseczek, a z drugiej strony pracownicy ochrony często zaangażowani są do działań związanych z obowiązkiem przestrzegania obostrzeń sanitarnych przez klientów. Nie bez znaczenia pozostaje także fakt, że ceny materiałów budowlanych oraz urządzeń elektrotechnicznych nieustająco rosną, a w wielkopowierzchniowych marketach budowlanych złodziejom łatwiej jest np. zamienić opakowanie na te od tańszego produktu. Nadchodzący sezon świąteczny i zamiłowanie Polaków do remontów i majsterkowania sprawi, że w marketach budowlanych przybędzie klientów. Jednak wraz z uczciwymi klientami do sklepów wybiorą się także złodzieje licząc na łatwiejsze kradzieże w przedświątecznym szczycie.

Raport opracowany przez Crime&tech, spółkę spin-off Università Cattolico del Sacro Cuore – Transcrime, przy wsparciu firmy Checkpoint Systems[2] pokazuje, że z marketów budowlanych najczęściej kradzione są elektronarzędzia. Kolejne miejsca zajmują narzędzia hydrauliczne, kleje i taśmy, śrubokręty i wiertła oraz żarówki i baterie. Pierwsze miejsce nie dziwi, ponieważ to właśnie elektronarzędzia najłatwiej złodziejom później sprzedać, a ich wartość jest zazwyczaj wysoka. Profesjonalna wiertarko-wkrętarka akumulatorowa może kosztować nawet ponad 1000 zł, co złodziejom zapewnia duży zysk, jednakże dla sklepów oznacza duże straty.

 

- Jedną z popularniejszych metod kradzieży w sklepach budowlanych jest podmiana opakowań. Przykładowo wiertarkę o wartości 1500 zł przekłada się do opakowania po wiertarce o wartości zaledwie kilkudziesięciu złotych. W ten sposób złodziej przechodzi przez linię kas, na której dezaktywowane są zabezpieczenia, płacąc jedynie ułamek realnej wartości towaru. Warto zatem być przygotowanym na taki scenariusz i zastosować zabezpieczenia, które wywołują alarm przy próbie manipulowania przy nich np. Alpha High Theft. Nie da się wówczas w sposób niezauważony zdjąć takiego zabezpieczenia z opakowania lub produktu i przełożyć go do pudełka po najtańszym produkcie. To istotne, ponieważ nie ma raczej szans, aby kasjerzy – szczególnie w świątecznym szczycie - mieli czas i możliwości otwierania każdego opakowania i sprawdzania jego zawartości. Jeszcze łatwiejsze zadanie mają złodzieje, którzy wybierają samoobsługowe kasy. Warto podkreślić, że gama dostępnych rozwiązań jest tak szeroka, że możliwe jest zabezpieczenie praktycznie dowolnego asortymentu – komentuje Ewa Pytkowska, szefowa polskiego oddziału firmy Checkpoint Systems, dostawcy rozwiązań z zakresu zabezpieczeń przeciwkradzieżowych.

 

Jesienno-zimowa aura również sprzyja złodziejom. Obszerne zimowe kurtki ułatwiają wynoszenie mniejszych przedmiotów ze sklepów. Opakowanie drogich wierteł czy specjalistyczne narzędzie dość łatwo ukryć w rękawie, kapturze lub wewnętrznej kieszeni. Jednak i tutaj sprzedawcy mają możliwość skutecznego zabezpieczenia się przed nieuczciwymi konsumentami i ograniczenie strat powstałych w wyniku kradzieży. Szeroka gama rozwiązań EAS współpracuje zarówno z zabezpieczeniami nakładanymi fabrycznie na towary przez producenta, jak i umożliwia sklepom samodzielne zabezpieczenie niemal dowolnego asortymentu.

 

- O ile kradzież elektronarzędzi to zawsze jednostkowo duża strata dla każdego sprzedawcy detalicznego, tak kradzieże mniejszych przedmiotów o niższej wartości są równie dolegliwe. Pracownikom łatwiej zauważyć złodzieja próbującego ukraść sporą walizkę z młotem udarowym niż kogoś, kto próbuje wynieść zestaw wierteł. Sumaryczna wartość kradzieży drobnych przedmiotów może zatem dorównywać stratom, które powstają przy kradzieży „dużych” i wartościowych przedmiotów. Dodatkowo złodzieje doskonale znają różnicę pomiędzy przestępstwem i wykroczeniem, więc celowo kradną przedmioty do określonej wartości, aby w razie wpadki konsekwencje prawne były jak najmniejsze. Dlatego właśnie niezmiernie ważne jest, aby przy projektowaniu swojego systemu antykradzieżowego włączyć do niego szeroki asortyment zabezpieczanych produktów – dodaje Ewa Pytkowska.

 

Warto podkreślić, że widoczne na produktach akcesoria antykradzieżowe wytwarzają efekt aureoli. Klienci widząc zabezpieczenia mają przeświadczenie, że inne produkty są również chronione przed kradzieżą, tylko w sposób dla nich niewidoczny. W naturalny sposób przyczynia się to do zmniejszenia prób kradzieży także drobnych rzeczy, których zabezpieczanie dodatkowymi systemami byłoby nieuzasadnione ekonomicznie. To w sklepach ogólnobudowlanych ma ogromne znacznie – spora część asortymentu to bowiem drobne przedmioty jak kołki, śruby czy pędzle.

Policyjne statystyki są alarmujące. Wiele sklepów ogólnobudowlanych już poniosło dotkliwe straty związane z ograniczeniami pandemicznymi jak np. dostęp do nich tylko dla klientów firmowych. Stale rosnąca, i to o wartości dwucyfrowe, liczba kradzieży to poważne zagrożenie dla sprzedawców detalicznych i ich zysków. Nie jest możliwe, aby postawić pracownika pilnującego każdej alejki i każdego regału. Podobnie sam monitoring wizyjny to dziś stanowczo niewystarczające rozwiązanie. Konieczne jest wdrożenie kompleksowych rozwiązań bazujących na nowoczesnych technologiach. Tylko w ten sposób możemy wyraźnie zmniejszyć poziom strat. Co ważne, jednorazowa inwestycja zapewnia bezpieczeństwo na długie lata. Galopująca inflacja i rosnące ceny mogą sprawić, że w niedalekiej przyszłości liczba kradzieży wzrośnie jeszcze bardziej, dlatego nie warto zwlekać z instalacją nowoczesnych systemów przeciwkradzieżowych.

 

[1] http://statystka.policja.pl

[2] https://checkpointsystems.com/pl/reports/retail-security-in-europe/